POLECAMY

Sport samolotowy

SPORT SAMOLOTOWY
 
     Sekcja samolotowa, utworzona jest w roku powołania Aeroklubu Włocławskiego, miała początkowo jedynie charrakter "usługowy" względem sekcji szybowcowej. Tworzyli ją zrazu dwaj piloci - Mieczysław Hajczuk i Jerzy Kwieciński, a możliwości rozwojowe i uprawianie wyczynu sportowego wyznaczał skromny sprzęt. Rywalizację sportową podjęto dopiero w 1965 roku, kiedy to włocławska załoga - pilot Walerian Włodarkiewicz i nawigator Maciej Słabęcki, wzięła udział w zlocie gwiaździstym dla uczczenia jubileuszu 30-lecia Areoklubu Grudziądzkiego.
     Pracą szkoleniową sekcji kierował M.Hajczuk. Z jego inicjatywy zorganizowano w 1969 roku I Włocławskie Zawody Rajdowo - Nawigacyjne. Ich triumfatorem został Włodzimierz Chabasiński. Odtąd włocławskie samoloty częściej pojawiały sie nad lotniskami różnych regionów kraju, np. jeszcze w tym samym roku załoga z Włocławka - pilot Jerzy Kwieciński i nawigator Tadeusz Godlewski, wzięła udział w Zlocie do Morza, zajmując 5 miejsce. Zwiększyła sie również częstotliwość zawodów organizowanych na lotnisku w podwłocławskim Kruszynie; pozwalała na to zwiększająca się liczba wyczynowych samolotów oraz wyszkolonych przez M.Hajczuka i J.Kwiecińskiego pilotów.
     Szkoleniowcy ci zorganizowali w 1970 roku I Okręgowe Zawody Samolotowe Rajdowo - Nawigacyjne Pomorza i Kujaw, które przyciągnęły do Kruszyna kilka tysięcy obserwatorów. Wśród 11 załóg startowały trzy włocławskie, z których pilot W.Chabasiński i nawigator Bogdan Włostowski zajęli drugie miejsce. Rok później para J.Kwieciński i T.Szulc zdobyła wicemistrzostwo Pomorza i Kujaw na zawodach w Bydgoszczy.
     Rok 1972 uważany jest za początek akrobatyki samolotowej we włocławskim areoklubie. Wiązało sie to z debiutem Marka Hernika,  który w kolejnych latach meldował się na 11 miejscu wśród najlepszych polskich akrobatów. Zapoczątkowało to zarazem udział w zawodach najwyższej rangi również specjalistów innych konkurencji samolotowych. Załoga w składzie A.Wasiak - pilot i W.Chabasiński - nawigator została dopuszczona do udziału w Rajdowo - Nawigacyjnych Mistrzostwach Polski - Nowy Targ 1973, które ukończyła na 17 pozycji. Z okazji przypadającego wówczas 15 lecia Areoklubu Włocławskiego na lotnisku w Kruszynie zorganizowano zawody o mistrzostwo Polski w akrobatyce sportowej.
     Włocławek coraz chętniej odwiedzany był przez pilotów sportowych. W 1978 roku w Kruszynnie odbyły się mistrzostwa Pomorza i Kujaw w kategorii rajdowo - nawigacyjnej, zakończone sukcesem gospodarzy - Mariusza Konarskiego i Mirosława Czarneckiego. Zwycięska załoga została zakwalifikowana do udziału w mistrzostwach Polski w tej konkurencji PPitrków Trybunalski 1978, zajmując tam w kategorii juniorów 19 miejsce na 26 startujących. Kolejne lataszkolenia i ćwiczeń nie przyniosły spektakularnych rezultatów. Warto tylko przypomnieć, że w 1984 roku zorganizowano II Włocławskie Zawody Samolotowe Rajdowo - Nawigazyjne, wygrane przez parę Krzysztof Kolibowski i Jan Karnicki. 
     Piloci sekcji samolotowej uczestniczyli ponadto w organizowanych dorocznie rajdach dziennikarzy i pilotów.
     Wyczyn sportowy nie stanowił jednak zasadniczego celu działania sekcji samolotowej. Szkolono pilotów turystycznych, zawodowych , instruktorów oraz prowadzono loty służące wynoszeniu szybowców oraz skoczków spadochronowych.
     Przy sposobności omawiania tej dyscypliny lotnictwa nie można pominąć dwóch katastrof, które wstrząsnęły społeczeństwem Włocławka. % V 1971 roku kierownik Aeroklubu Włocławskiego kpt. pil. Mieczysław Hajczuk wystartował wraz zpasażerem na samolocie Jak-18 do rutynowego lotu nad miastem. Po 15 minutach pojawił się nad lotniskiem w locie koszącym, z wypuszczonym podwoziem. Nad murawą lotniska wykonał figurę akrobatyczną - pół beczki w lewo na wznoszeniu, nie zwiekszając obrotów silnika. W pozycji plecowej zaczął momentalnie tracic wysokość. Próbował jeszcze wykonać dalszy obrót i wtedy samolot, wychodząc z położenia plecowego, zderzył się z ziemią. Samolot odbił się, wypadł z niego silnik, a kadłub po przekoziołkowaniu w powietrzu upadł na ziemię. M. Hajczuk zginął na miejscu, a jego pasażer zmarł w szpitalu.
     15 VI 1976 roku piloci Stanisław Kaźmierczak i J.Konopka wracali z Inowrocławia samolotem ZLIN-526F, którym wykonywali loty wraz z instruktorami Aeroklubu Kujawskiego. Wybrali drogę nad Czerniewicami, gdzie nad domem Konopki wykonali kilka figur pilotażu, a następnie polecieli nad dom Kaźmierczaka, gdzie ponownie w rejonie niskich zabudowań wykonywali efektowne, głębokie wiraże. Podczas tych ewolucji samolot zawadził skrzydłem o druty sieci energetycznej, położone kilkanaście metrów nad ziemią, a następnie runął na halę produkcyjną Zakładów Wytwórczych "Społem" przy ulicy Wroniej. Kadłub samolotu rozsrzaskał się i stanął w płomieniach. Tragedia rozegrała si e na oczach setek osób. J.Konopkę zdołano wyciągnąc dość szybko z rozbitej maszyny jeszcze przed eksplozją zbiornika z paliwem i zdołano uratować w szpitalu, natomiast St. Kaźmierczak w wyniku doznanych obrażeń, m.in. ciężkiego poparzenia , zmarł.