POLECAMY

9. Ważniejsze budowle

     Poza kościłami, o których jest niżej mowa w osobnej części zasługują na uwagę następujące budowle włocławskie

  

A. ZAMEK

 
 
     Zamek włocławski znajdował się od czasów niepamiętnych przy ujściu Zgłowiączki do Wisły tj. w tem samem miejscu, gdzie jest obecnie pałac biskupi. Był on jak każdy gród obronny oblany naokoło  wodą, z jednej strony Wisłą, a z drugiej Zgłowiączką. Wejście do zamku początkowo aż do czasów objęcia Włocławskiej stolicy przez biskupa jazd doń prowadził ul. Zamczą, która dawniej była dłuższa i szła dalej obok zamku do mostu na Zgłowiączce, za którą znajdowały się budynki gospodarcze zamku, stąd tzw. Zazamcze.
     Jak w szczegółach wyglądał zamek biskupi z przed roku 1582 nie wiemy. Wiadomo tylko że wielkie zasługi dla podniesienia i umocnienia zamku włocławskiego położył w XIV wieku biskup Zbilut Golanczewski (1383) i w XV wieku biskup Jakób Seieniński (1464-1473), ale o wyglądzie zamku w tych czasach nic szczegółowego nie wiemy.
     Szczegółowsze dane dotyczące zamku włocławskiego mamy dopiero z czasów biskupa Stanisława Karnkowskiego (1567-1581), który gruntownie kazał go przebudować, corocznie umacniać tamę, groble i wał w celu ochrony od gwałtownych wylewów, otworzył wejście do zamku od strony wschodniej, gdzie na miejsce dawnego mostu, jako zbyt niskiego i dlatego często dotychczas zalewanego wodą, wzniósł wyższy i okazalszy most na kamiennych filarach; nadto prawie wszystkie budynki, z wyjątkiem głównej kamienicy zamkowej już w dawniejszych czasów murowanej, nowe wybudował jak również i wieże, której dotąd zamek nie posiadał, od fundamentów całą, wystawił murowaną z wewnętrznymi schodami.
     Dzięki tej przebudowie zamek włocławski stał się więcej okazalszy na zewnątrz i bardziej do zamieszkania nadający się.
     Jka wyglądał po tej przebudowie zamek włocławski opisują nam inwentarze z 1582 i z 1604 roku.
     Do zamku prowadził most na filarach kamiennych do głównego wejścia, czyli frontu, który był od strony Katedry tak jak dziś, po odbudowaniu pałacu w roku 1925.
     Były dwie bramy - jedna drewniana przed mostem, a druga murowana za mostem, obydwie były jednopiętrowemi budynkami z mieszkaniami dla wrotnego czyli oddźwiernego oraz z innemi pokojami, izbami, w których stały sprzęty drewniane: stoły, stoliki i ławki. Wejście przez każdą bramę zamkową było podwójne: wjazdowe duże tzw. wrota i boczne mniejsze tzw. furtka. Właściwy zamek był cały murowany, składał się z wieży i dwóch kamienic jednopiętrowych, starej i nowej. Umeblowanie zamku było podobne jak w bramach: drewniane stoły i ławki, ale ozdobą były tu już piece kaflowe, często polewane , malowane na zielono, okna przeważnie były zabezpieczone kratami, w niektórych były nawet szyby szklane, lub błony z ołowiu. Z zamkiem łączyły się zabudowania gospodarcze, jak browar zamkowy, śpichrz, piekarnia itp. a część tych zabudowań zamkowych mianowicie spichrze i stajnie znajdowały się za rzeką Zgłowiączką, które jako tzw. Zazamcze były połączone z właściwym zamkiem przy pomocy mostu drewnianego. Taki wygląd zamku przetrwał do początku XVIII wieku.
     W początkach XVIII wieku biskup Szaniawski (1705 - 1720) przeważnie nakładem własnych funduszów i swoim staraniem jedną połowę zamku na nowo odbudował, a zabudowania gospodarcze oraz mosty i całą drugą połowę zamku kazał naprawić.
     Następca zaś jego biskup Krzysztof Szembek (1720 - 1738) podwyższył o piętro część zamku od strony Wisły, która jako zbyt niska dotąd nie harmonizowała z całym zamkiem, jak również wewnętrzne urządzenie tej części mieszkań zamkowych do lepszego przeprowadził porządku. Nadto na potrzeby utrzymania zabudowań zamkowych w należytym stanie utworzył stały fundusz, przeznaczając na ten cel 300 tynfów rocznego czynszu ze wsi Ostrowo oraz dołączając do tego jeszcze inne niektóre dochody stołu biskupiego. Dochody te zamkowi przysługujące miał zbierać w swoim czasie prokurator zamkowy i za zgodą biskupa obracał je na potrzeby naglące w sprawie i utrzymaniu w porządku zamku. Zapis ten zrobiony został przez biskupa i przyjęty przez kapitułę katedralną pod koniec 1728 roku. Czy był zatwierdzony przez Stolicę Apostolską, jak tego wymagały przepisy prawa kanonicznego, niewiadomo, gdyż o wysłaniu tego aktu zapisu do zatwierdzenia Stolicy Apostolskiej, nie zachowały się w źródłach żadne wiadomości.
     Opis zamku w XVIII wieku przedstawiają nam inwentarze z 1720 roku i 1751. Przed mostem od strony Katedry już nie ma bramy. Most jest drewniany, tarcicami świeżo wyłożony, oparty na filarach murowanych. Za mostem jest brama do zamku prowadząca, murowana z wielkiemi podwójnemi wrotami i furtką podwójną. Po prawej ręce bramy jest bramka, prowadząca na schody do górnych mieszkań zamkowych tzw. "pokoi pańskich", w których okna podzielone na dwie kwatery są lbo oszklone albo w błonę ołowianą oprawione, syfity i podłogi są z tarcic fugowanych, piece z drzwiczkami żelaznemi z kafli na brunatno, biało lub zielono malowanych, kominy murowane, kapiaste lub szafiaste wielkie w filary. W zamku są dwie kaplice stara i nowa, w nich podłoga z tarcic, a sufit sklepiony. Pokoje dolne zamku podobne mają naogół urządzenie, tylko piece kaflowe są przeważnie na zielono malowane, a obok  - podłogi z tarcic fugowanych; spotyka się tu w niektórych izbach także posadzka ceglana i popowa z tarcic fugowanych. Znajduje się tutaj także skarbiec zamykany na drzwi żelazne z potężnym kluczem, z oknem zabezpieczonem kratą żelazną; sufit sklepiony, posadzka ceglan. Oddzielne jest w zamku pomieszczenie na kuchnięz odpowiedniemi mieszkaniami na potrzeby kuchenne. Pod zamkiem są piwnice w obrębie zabudowań zamkowych znajduje się: browar zamkowy, śpichrz, stajnie. Ponieważ biskupi rzadko wtedy mieszkają na zamku włocławskim przebywając najczęściej poza Włocławkiem, dlatego umeblowanie zamku jest skromne: 4 tapczany, 6 stołów kuchennych i 6 pokojowych, 9 krzeseł z pokrowcami, 6 starych różnego gatunku, 2 krzesła z poręczami stare, 2 krzesła połamane, 4 zydle prostej roboty, 2 zydle przybite u schodów.
     Zamek cały otoczony jest murem z dwiema basztami. Mur rozpoczyna się od bramy przy mościei ciągnie się po grugiej stronie dziedzińca do drugiej bramy. Baszty są murowane, nie wysokie, pokryte dachówką. W pierwszej baszcie (od mostu) na dole jest więzienie ciemne surowsze, a na górze drugie więzienie (carceres) na "księży exorbitujących". Wszystkie budynki zamkowe, pokryte dachówkam, dziedziniec jest cały dobrze wybrukowany kamieniami. Wiele jednak rzeczy w zamku domaga się rychłej naprawy i odbudowy.
     Za biskupa Dembowskiego (1751 - 1762) zamek stoi pustkami i już jest w takiej ruinie, że nie nadaje się na rezydencję biskupa, który teraz stale przebywa na zamku Wołborskim. Wprawdzie biskup ten myślał o restauracji zamku, ale zamierzeń swoich w tym względzie nie doprowadził do należytego skutku.
     W roku 1752 powzięto też  projekt wybudowania nowego mostu, prowadzącego do zamku od strony Katedry, a kapituła przeznaczyła na to ze swoich dochodów 1000 tynfów oraz zezwoliła na zajęcie przy tych robotach poddanych, mieszkańców dóbr kapitulnych . Z upoważnienia biskupa  i kapituły budową tego mostu zajmował się starosta zamkowy oraz ekonom kujawski, czyli zarządca dóbr biskupstwa Włocławskiego.
     Biskup Dębowski zamierzał też zamek włocławski własnym kosztem przebudować i odpowiednio go urządzić i tak przystosować, żeby mógł być wykorzystany jednocześnie na pałac biskupi i na dom księży emerytów diecezjalnych. Tego jednak nie dokonał biskup Dembowski za swojego życia, ale za to myśl tę podjął jego następca biskup Ostrowski (1762 - 1776), który zamek włocławski gruntownie odrestaurował i odpowiednio przebudował.
     Zamek w tej konstrukcji przetrwał aż do roku 1861. Wtedy zamek już nie mał ani bram ani murów z basztami.
     Na zamku mieszkał zwykle w dawnych czasachbiskup ze swoim orszakiem, służba zamkowa, a także urzędnicy: starosta zamkowy i jego zastępca podstarości oraz urzędnik królewski, poborca cła wodnego, ponieważ komora celna dla poboru cław wodnego Wiślanego była we Włocławku.
     Pod koniec XVIII wieku biskupi coraz rzadziej rezydują na zamku, gdzie teraz oprócz starosty mieszkają też i postronni ludzie, a zamek wskutek braku stałej i troskliwej opieki pustoszeje, ulega coraz większej ruinie.
     Gdy po II rozbiorze (1793) Włocławek dostaje się pod zabór pruski, kamera poznańska pismem z dnia 15 maja 1802 roku wynajęła od kapituły katedralnej za opłatą 100 talarów rocznego czynszu dzierżawnego prawe skrzydło zamku pałacu biskupiego na archivum państwowe. Wprawdzie w roku 1806 zamek został oróżniony po wyjściu wojsk pruskich z Włocławka, ale już w 1812 roku został zajęty przez wojska napoleońskie na szpital wojenny.
     Wkrótce zamek zostaje znowu opróżniony, ale stan jego był już wtedy bardzo opłakany i domagał się kosztownej naprawy, czego, z powodu uszczuplenia się dochodów i konfiskaty dóbr kościelnych, biskup nie był w stanie własnym kosztem przeprowadzić. Dlatego też korzystając z przedstawionej sobie w roku 1817 na ręce oficjała przez Komisarza Obwodu Kuj. Kaz, Sokołowskiego prośby w sprawie oddania zakmku włocławskiego, na szkoły publiczne, ówczesny biskup włocławski Malczewski, już wtedy nominat - arcybiskup warszawski, poruzumiawszy się z kapitułą katedralną, przychylił się do tej prośby i zamek biskupi w Włocławku ofiarował na szkoły publiczne, zostawiając dla biskupów na rezydencję zamek w Wolborzu, który przy odbywającej się już wtedy reorganizacji kościelnej w Królestwie miał też wejść w granice nowej diecezji Kujawsko - Kaliskiej ze stolicą w Włocławku. Dekret odstąpienia zamku włocławskiego na pomieszczenie szkoły publiczej został podpisany przez biskupa Malczewskiego w dniu 10 stycznia 1818 roku, a zatwierdzony przez kapitułę dnia 20 stycznia, ale został on w myśl wymagań prawa kanonicznego przesłany do zatwierdzenia Stolicy Apostolskiej.
     Od roku 1818 cały zamek zajęty jest przez szkołę wydziałową i przez jej kierowników OO Pijarów. A chociaż kierownictwo szkoły w roku 1832 przechodzi w ręce świeckich nauczycieli, to jednak OO. Pijarzy mieszkają jeszcze na zamku do roku 1846.
     Tymczasem jednak biskupi, którzy musieli przyjeżdżać na ważniejsze uroczystości do Katedry włocławskiej, zaczęli dotkliwie odczuwać brak własnej stałej rezydencji w mieście Włocławku, dlatego wkrótce wszczęli starania o odzyskanie zamku.
     Już biskup Tomaszewski (1831 - 1850) powziął taki zamiar przy gorliwem poparciu kapituły, projektując przytem  OO Pijarów z powrotem osadzić na probostwie w Radziejowie, skąd w 1818 roku przybyli do Włocławka.
     Dopiero jednak następca biskupa Tomaszewskiego biskup Michał Marszewski (1856 - 1867) zdołał przeprowadzić ten zamiar do pomyślnego końca, uzyskując po dwuletnich energicznych staraniach (1856-1858) połowę zamku frontową od mostu dzisiejszego na rezydencję biskupią, przy zatrzymaniu drugiej połowy na użytek szkoły. Jednocześnie kosztem rządu za sumę rs. 15.493 w 1861 roku odpowiednio przebudowano zamek, zrobiono fronton z filarami i głównem wejściem od strony miasta tj. dzisiejszego mostu na Wiśle; z części zaś ulicy Zamczej, idącej dawniej obok zamku do mostu na rzece Zgłowiączce, zrobiono podwórze (obecnie od roku 1925 ogród biskupi.
     Od roku 1864 Konsystorz (Kurja Biskupia), który dotychczas mieścił się w Kolegjum, przeniesiony został również do zamku, zajmując dwie małe izby na dole po lewej stronie od sieni wchodniej, a w roku 1894 staraniem biskupa Bereśniewicza przebudowany został na koszt rządu do części frontowej pawilon, przeznaczony wyłącznie na Konsystorz. 
     Zamek był restaurowany jeszcze w roku 1886, 1894 i 1902.
     W czasie wojny od 1916 - 1920 roku mieściło się w części zamku Gimnazjum Biskupie Długosza.
     W roku 1920 zamek został doszczętnie spalony, odbudowano go w 1925 roku przeznaczając go już na rezydencję biskupa i siedzibę Kurji Biskupiej.
 
 
 
 
 
 

 

B. RATUSZ

 
     Włocławek, podobnie jak wszystkie dawne miasta średniowieczne, miały też swój ratusz. Ratusz ten znajdował się pośrodku Starego Rynku. O Starym ratuszu nie mamy żadnych szczegółowych wiadomości. Wiadomo tylko że po  drugim rozbiorze, gdy Włocławek znajdował się pod zaborem pruskim (1793 - 1806), stary ów ratusz już był w zupełnej ruinie i "dla starości opustoszał" tak, że nowy ratusz został na jego miejscu wtedy pobudowany.
     Ten nowy ratusz był niewysokim jednopiętrowym budynkiem murowanym. Główne wejście do niego prowadziło po schodach od strony dzisiejszego Sądu Okręgowego, drugie zaś było od strony wschodniej. Kancelarja mieściła się na parterze, areszt zaś miejski mieścił się w ratuszu od strony dzisiejszej 3-go Maja, dawniej Nowej lub Szerokiej. W pobliżu ratusza stały dwie studnie, a naookoło niego przez cały rok od rana do wieczora stały straganyz chlebem, mąką i innemi towarami.
     Ratusz ten nie był zbudowany solidnie i trwale, już bowiem zaraz w początku XIX wieku, a więc w kilkanaście lat po wystawieniu go, musiał być z wielkim nakładem kosztów przerobiony i naprawiony.
     O smutnym stanie ratusza już około roku 1815 świadczy i ta okoliczność, że kiedy zaraz po Kongresie Wiedeńskim przewieziono z Prus z Bydgoszczy, księgi i akta hipoteczne Obwodu Kujawskiego do Włocławka i pomieszczono je w miejscowym ratuszu, to pisarz aktowy Fryderyk Gościmski , który miał powierzoną sobie pieczę nad temi ważnemi dokumentami i upoważnienia Komisji Rządowej Sprawiedliwości miał prawo wydawać osobom zainteresowanym odpisy z tych akt  - przybywszy na miejsce, przekonał się, że ratusz włocławski ze względu na zniszczenie wielkie i niebezpieczeństwo całkowitego zawalenia się, nie  nadaje się dla przechowywania tak ważnego Archiwum i dlatego wprost oświadczył Komisji Rządowej i Magistratowi miasta Włocławka, że nie może się odważyć rozpakować tak cennych dokumentów, dopóki nie znajdzie miejsca bezpiecznego dla ich pomieszczenia, a dopóki znajdować się będą one na ratuszu włocławskim, on za ich całość odpowiedzialności nie bierze.
     Po trzech latach władze rządowe i samorządowe uznały słuszność tych obaw i zarządziły przeniesienie Archiwum do sali refektarzowej Kolegium, wydzierżawionej od Kapituły aktem rejentalnym z dnia 15 lipca 1819 roku za opłatą roczną 50 talarów.
     Próbowano ratusz podnieść z ruiny tem bardziej, że z braku innego pomieszczenia nieściły się w nim nadal biura magistrackie. Ale ruina postępowała coraz dalej tak, że już w roku 1871 nie nadawał się na mieszkanie, a biura magistrackie musiały go opuścić i początkowo mieściły się w domach wynajętych, najpierw na rogu ulicy Żabiej i 3-go Maja w domu Nr. 22, następnie po wielu latach przeniosły się do  następnego domu Nr. 27 przy ulicy 3-go Maja i Piekarskiej, stąd zaś wkrótce do stojącego naprzeciwko - gmachu starostwa, wreszcie w 1989 roku do własnego domu zakupionego przez gminę miasta przy ulicy Kościuszki.
     Ratusz zaś z powodu całkowitej ruiny został w 1872 roku zupełnie rozebrany; z gruzów zaś i cegieł po nim wystawiono domy Nr. 5 przy ulicy Wiślanej i Nr. 18 przy ulicy Piekarskiej. Fotografia tego ratusza z daru zasłużonego włocławianina, sławnego artysty - malarza Stanisława Noakowskiego, zmarłego przed laty, znajduje się w Muzeum Kujawskim w Włocławku.
 
 
 
 

C. OKAZALSZE BUDOWLE KAPITULNE I WIKARJUSZOWSKIE

     Do okazalszych budowli w Włocławku należały kurje kanonickie i prałackie i momy wikarjuszowskie. Budowle te z końcem XVII wieku i w XVIII wieku ulegały ruinie, o czem świadczą opisy ich stanu materialnego sporządzane przez Komisję w składzie trzech czy czterech corocznie w dawnych wiekach w tym celu powoływaną.

     Kurje były przeważnie około Katedry rozmieszczone, było ich w dawniejszych czasach kilkadziesiąt. Później zmniejszala się ich liczba.Jeszcze Tabela Komisji Dobrego Porządku w 1787 roku wylicza ich czternaście ku Wiśle. Ukazem cara z dnia 26 grudnia 1865 roku uległy one przeważnie konfiskacie na rzecz Skarbu Publicznego. Najpierw rząd wypuszczał je w dzierżawę wieczystą, a z czasem przeszły one na własność prywatną.

     Według Akt Archiwum Skarbowego w Warszawie skonfiskowane nieruchomości kapitulne w mieście Włocławku oznaczone były Nr 170, 353, 357, 361, 367, 368,. Czynsz dzierżawy rocznej od każdej z nich wynosił przeciętnie po jakieś 60 rs. Do najokazalszych należały dwie kurje Nr 367 przy ulicy Tumskiej na rogu Gdańskiej - czynsz dzierżawy roczny z niej wynosił rs. 113 - 180 i Nr. 368 na rogu ulicy  Tumskiej i Bednarskiej na wprost ulicy Zamczej, z rocznym czynszem dzierżawnym rs. 171.

     Kurja Nr. 367 na rogu ulicy Tumskiej i Gdańskiej była od rou 1819 sufraganją tj. służyła za mieszkanie biskupom - sufraganom włocławskim. Był to dom parterowy z podwójnym dachem mansardowym. Po roku 1865, przeszedł na rzecz Skarbu Publicznego, a następnie na prywatną własność, został gruntownie przebudowany podwyższony o jedno piętro z dodaniem oficyny. Dom ten istnieje do dziś , od roku 1920 - 1928  mieściło się w nim Gimnazjum Biskupie im. Długosza, a od roku 1928 stał się własnością Zakładu Wychowawczego św. Józefa, która prowadzi w nim niektóre swoje warsztaty rzemieślnicze.

     Domy wikarjuszowskie, których było kilkadziesiąt w dawnych wiekach, głównie na Cygance, a także i po innych dzielnicach miasta, co do wyglądu podobne były na kuryj, tylko w odróżnieniu od tamtych nazywano je nie kurjami ale domami. Na ulicy Cygance znajdowało się w roku 1578 dwadzieścia, a w 1583 dwadzieścia trzy domy wikarjuszowskie; pozatem źródła wspominają o pojedyńczych domach wikarjuszowskichw roku 1617 na ulicy Ciasnej, w 1619 na ulicy Błotnej, w 1620 na ulicy św. Witalisa i w 1621 na ulicy Łęgskiej. Pozatem jeszcze mieli wikarjusze kilka domów przy innych  ulicach miasta, a nadto w roku 1714 posiadają nad rzeką Zgłowiączką duży dom zwany opactwem.

     Z końcem XVII wieku domy te ulegały stopniowej ruinie, wreszcie skonfiskowane zostały na rzecz Skarbu Publicznego ukazem  cara z dnia 26 grudnia 1865 roku i podobne jak inne dobra poduchowne były wypuszczone w dzierżawę wieczystą,a zczasem przeszły na własność  prywatną.

     

 

 

D. DOM "KOLEGJUM"

 

      Konfiskacie jednak nie uległ jeden dom wikarjuszowski, do dziś istniejący tuż przy Katedrze od jej wschodniej strony, znany ogólnie pod nazwą "Kolegjum". Wystawiony on został w latach 1732 - 1736 staraniem biskupa Krzysztofa Szembeka, który przeznaczył go na użytek i zamieszkanie pod wspólną regułą wikarjuszom katedralnym, których było w Włocławku niegdyś około 30-tu. Po długich wahaniach wikarjusze zamieszkali w Kolegium dopiero od dnia 16 lipca 1747 roku, a od 1804 roku zaprowadzili w niem klauzurę tzn. że drzwi większe i mniejsze Kolegjum odtąd były zawsze zamykane . Opiekę nad Kolegjum roztaczała kapituła katedralna.

     Na utrzymwanie i naprawę domu "Kolegjum" przeznaczone były odsetki od zapisu 2.000 tynfów na dobrach w Toruniu, zostawionych przez biskupa Krzysztofa Szembeka. Prócz tego i wikarjusze sami musieli dokładać do tego część swoich dochodów z innych źródeł, zwłaszcza gdy odsetki z zapisu fundacyjnego regularnie nie dochodziły, i gdy biskupi Ostrowski w 1760 i Rybiński w 1788 specjalnemi rozporządzeniami ich do tego zobowiązali; również na tenże cel był obracany czynsz za część parterową Kolegjum, wypuszczoną w dzierżawę. Dom "Kolegium" jest murowany i początkowo miał jedno piętro, a w 1908 roku zostało dobudowane i drugie jeszcze piętro w połowie.

     Przy Kolegjum jest ogród, który pierwotnie rozciągał się na ulicę Tumską. Gdy w 1819 roku na rozszerzenie ulicy Tumskiej zabrano kawałek tego ogrodu, wzamian za to plac na Kolegjum po zlikwidowanej tamże ulicy Napoleona, krótko tylko od czasów Księstwa Warszawskiego istniejącej, zamieniono na ogród kolegialny, który znowu od ulicy Tumskiej został uszczuplony w 1854 roku przez wybudowanie na jego części dzwonnicy katedralnej, do dziś tam stojącej.

     Dom "Kolegjum" przechodził różne koleje. Oprócz mieszkań wikarjuszy od początku XIX wieku także mieściło się w nim Archiwum Obwodu Kujawskiego. Szkoła Katedralna, Seminarjum  duchowne i Konsystorz Biskupi  (aż do roku 1864). W czasie powstania Styczniowego był używany przez zaborców na śledztwa i katusze podejrzanych o udział w powstaniu patrjotów. W roku 1865, kiedy inne dobra i majątki kościelne uległy konfiskacie, dom "Kolegjum" ocalał jako własność kościelna z przeznaczeniem na  pomieszczenia wikarjuszy katedralnych i 8-miu kanoników kapituły, gdy czterej prałaci, pozostali członkowie kapituły, mieli zastrzeżone do swojego użytku cztery domy - kurje prałackie.

 

 

E. NAJSTARSZY DOM W WŁOCŁAWKU

 

     Do najsrarszych domów mieszkalnych, jakie w dawnych czasów zachowały się w Włocławku, należały bezwątpienia dom przy ulicy Gdańskiej Nr. 8, następny zaraz za kurją prałacką w stronę mostu Wiślanego. Jest to dom murowany, jednopiętrowy, własność niedyś kapitulna, a od roku 1865 rządowa. Po zburzeniu pałacu biskupiego w czasie najazdu bolszewickiego (1920) mieściły się w nim przez jakiś czas biura Kurji Biskupiej. Obecnie zaś jest tam od paru lat Generalny Sekretarjat Diecezjalnego Związku Stowarzyszeń Młodzieży Polskiej. Wystawiony został w roku 1649 z fundacji kanonika włocławskiego i Doktora św. Teologi, ks. Stanisława Orłowskiego, o czem świadczy wymurowana w sieni tego domu staraniem tegoż fundatora tablica z odpowiednim napisem łacińskim: "Deo  ut refunderet quae a Deo tulit Matris Virginis Patrociniis adiutus Dei Gloriae Honori Deiparae suo ac successorum usui posuit hoc Domicilium it terris Stanislaus Orłowski Can. Vladislaviensis S.T.D. Quisquis spectas Aeternum in coelis  Mortuo apprecare A-o Christi  MDCXLIX.
     Jak widzimy z tego napisu dom ten, do dziś zachowany w swej pierwotnej strukturze, wystawiony został w 1649 roku dla kapituły katedralnej, kosztem i staraniem jej członka kanonika Stanisława Orłowskiego.

 

 

F. INNE DOMY ZABYTKOWE

 

     Do budownach zabytków dawnych wieków należą również stojące do dziś po lewej stronie Starego Rynku kamienice ze szczytami barokowemi, pochodzące z wieku XVIII.

     Trzy kamienice, tak dziś nazywane, przy ul. Królewieckiej Nr 12,14,16 nie tyle są ważne dla dziejów  Włocławka  ze względu na swoją dawność, bo właściwie początki ich sięgają już czasów nowszych, pierwszych lat XIX czy też końca XVIII wieku, ile raczej znane są one z tego, że w jednej z nich, a mianowicie środkowej mieściła się w początkach XIX wieku siedziba włocławskiej loży masońskiej "Doskonałe Zjednoczenie na Wschodzie Włocławka pracującej". W kamienicy tej loży masońskiej miała swoje pomieszczenie niedługo, bo zaledwie od dnia 19 listopada 1821 roku do października 1822 roku kiedy to ukazem cara zlikwidowane zostały wszystkie loże  w Królestwie Polskiem. Loża masońska jednak była w Włocławku już wcześniej  mając wtedy jakiś inny bliżej nam nieznany dom w mieście ze swoją siedzibą, skoro w spisie masonów z 1811 roku jest wzmiankowany jako brat deputowany loży, "Doskonałe Zjednoczenie z Włocławka". Eliasz Aloy, dawny sekretarz poselstwa polskiego w Berlinie w roku 1789 - 1791.