POLECAMY

Osoby związane z Włocławkiem

Izabela Zbiegniewska

        Nauczycielka i patriotka, działaczka społeczna

     Urodziła się 16 VI 1830 roku w Ostrołęce. Jej ojciec był pracownikiem sądowym, natomiast matka zajmowała sie wychowywaniem dzieci (oprócz Izabeli rodzina liczyła jeszcze dwóch braci). Po wybuchu powstania listopadowego matka Izabeli wraz z dziećmi opuściła rodzinną Ostrołękę i udała się do rodziców do Wiłowa w powiecie wieluńskim. W miasteczku pozostał ojciec I.Zbiegniewskiej, jednak wkrótce po wyjeździe rodziny zmarł. Córka często go wspominała, mimo że nie bardzo go pamiętała. Najmłodsze lata Izabelaspędziła beztrosko u dziadków, bawiąc sie z braćmi oraz rówieśnikami ze wsi. 
     Po ukończeniu 7 lat I.Ziegniewska rozpoczęła naukę w szkole w Żytniewie, a następnie w prywatnej pensji Emilii Filleborn w Kaliszu. W tym czasie jej matka wyszła powtórnie za mąż, za Strusińskiego. I.Zbiegniewska, pozostawiona sama sobie, należała do pilnych uczennic, interesowała się literaturą podróżniczą oraz beletrystyką, dużo czytała. W czasie pobytu na pensji cieszyła się uznaniem grona profesorskiego i właścicielki szkoły. E.Filleborn miała ogromny wpływ na ukształtowanie jej osobowości. Po ukończeniu pensji w 1845 roku podjęła pierwszą pracę zajmowała się nauczaniem dzieci ziemiańskich.
     Kolejny etap zycia I. Zbiegniewskiej ponownie związany był z Kaliszem, do którego powróciła, gdy jej matka z ojczymem wyjechali z tego miasta do Warszawy. Pracując w charakterze pomocy nauczycielki na pensji E.Filleborn, I.Ziegniewska zaczęła angażować się towarzysko i społecznie. Przebywając na pensji, miała okazję do spotkań z ludźmi znanymi cenionymi w środowisku, pisarzami, kompozytorami. Znajdowali się wśród nich Kazimierz Władysław Wójcicki, Józef Korzeniowski oraz wielu innych. Utrzymywała kontakty z grupą aktywnej pod względem narodowym młodzieży, z którą rozczytywała się w polskiej literaturze, recytowała wiersze, a także brała udział w próbach teatru. Posiadała niewątpliwy talent sceniczny, stąd chętnie wcielała sie w niektóre role. Pobyt w Kaliszu był niezwykle ważną lekcją wychowania obywatelskiego dla młodej dziewczyny. Lekcja ta była kontynuowana podczas kilkuletniego pobytu I.Zbiegniewskiej w Warszawie. Zarabiając na życie udzielaniem lekcji, bacznie obserwowała życie w stolicy. Była świadkiem prześladowań, a nawet egzekucji Polaków w murach Cytadeli. W Warszawie poznała Narcyzę Żmichowską uwielbiana autorkę "Poganki i Książki pamiątek". Obydwie panie, wierne tym samym dążeniom i ideałom, w ramach stoważyszenia "entuzjastek" utrzymywały ze sobą przez długie lata zażyłe kontakty.
     Jesienią 1856 roku I.Zbiegniewska przyjechała do Włocławka, w którym miała już osiąść na stałe. W wynajmowanym u znajomych we Włocławku mieszkaniu przy ulicy Gdańskiej 56 powstały jej pierwsze prace pedagogiczne i społeczne oraz powieść "Cezar" (1871). Raz w tygodniu, w czwartki, organizowała spotkania dyskusyjne, w których udział brała miejscowa inteligencja. Inicjowała liczne akcje o charakterze społeczno - kulturalnym. Zorganizowała teatr amatorski, w którym uczyło się polskości wielu znanych później Polaków. Przy jej współudziale powstały instytucje publiczne: biblioteka, szpital miejski, straż ogniowa oraz ;iczne tanie jadłodajnie. Jednocześnie uczyła młodzież języka polskiego i historii na tajnych kompletach. We Włocławku I.Zbiegniewska zajmowała sie również pracą wydawniczą. Zbierała, opracowywała i wydawała wspomnienia znanych osób, między innymi materiały dotyczące generała Józefa Sowińskiego, bohaterskiego obrońcy Woli w powstaniu listopadowym. Większość jej prac z tego okresu zaginęła w czasie II wojny światowej.
     Na uwagę zasługuje działalność I.Zbiegniewskiej w czasie powstania styczniowego. Przed jego wybuchem powstała w Warszawie organizacja pomocnicza - Rada Opiekuńcza, składająca się z tzw. piątek kobiecych. Stoważyszenieto poszerzyło swą działalność na prowincję Królestwa Polskiego, w tym również na Kujawy wschodnie. Na czele organizacji włocławskiej stanęła I.Zbiegniewska, która wraz z Cecylią Różańską i Emilią Bock utworzyła w ramach Rady Opiekuńczej tzw. piątki, które zajmowały się niesieniem pomocy dla walczących rodaków. Przeprowadzały zbiórki na rzecz więźniów i ich rodzin, zdobywały ubrania, lekarstwa i bandaże. Szczególna rola przypadła im w momencie, gdy do niewoli rosyjskiej trafił w 1863 płk. Stanisław Bechi. Prawie codziennie przychodziły do więzienia i pomagały mu przetrwać ciężkie chwile. Skazańcom przynosiły do więzienia książki, kwiaty, przekazywały tajemne listy, a także prały i naprawiały bieliznę. Organizowały zbiórki pieniędzy na dodatkowe wyżywienie dla powstańców, wywożonych więźniów zaopatrywały w odzież i pieniądze, a nawet asystowały, dodając otuchy, przy egzekucjach. Pomimo starań Włocławskiego komitetu Opieki nad Więźniami Politycznymi S.Bechi skazany został przez sąd wojenny na śmierć przez rozstrzelanie. Dzięki I.Zbiegniewskiej egzekucja była kilkakrotnie przekładana. S.Bechi przebywał wtedy w więzieniu w piwnicach byłego Kolegium przy ulicy Stodólnej. Członkowie Komitetu nadal opiekowały się cudzoziemskim bohaterem powstania, starając sie jednocześnie o ułaskawienie skazanego. Słały one telegramy z prośbami do cara Mikołaja, do ambasadorów Włoch i Francji akredytowanych w Petersburgu, do cesarzowej Francji Eugenii i do namiestnika rosyjskiego gen. Fiodora Berga. Wszystko bezskutecznie - 17 XII 1863 roku wyrok został wykonany.
     Izabela Zbiegniewska, przyjeżdzjąc do Włocławka w 1856 roku mimo młodego wieku, była już doświadczonym pedagogiem. Z pomocą kilku włocławskich rodzin zorganizowała w mieście pensje dla dziewcząt. Szkoła wyrózniała się wysokim poziomem, a edukacja opierała się na wysokim jako  wykładowym oraz historii ojczystej. Bez tych przedmiotów właścicielka pensji nie wyobrażała sobie nauczania w polskiej szkole. Kształtowała patriotyzm u swoich uczennic, angażaując się w nauczanie wymienionych przedmiotów (język polski i historię wykładała osobiście od klasy wstępnej do ostatniej lub starannie dobierając kadrę profesorką. Uczyła nie tylko dyscyplin i umiejętności wymaganych od ówczesnych dziewcząt, ale przede wszystkim budziła wśród nich poczucie świadomości i tożsamości narodowej. W 1860 roku po śmierci właścicielki pensji Joanny Sowińskiej, I.Zbiegniewska przyjęła około 60 uczennic do swojej szkoły, zapewniając im nowoczesną edukację. jej postawa wzbudziła nieufność władz carskich, które szukały pretekstu do zamknięcia placówki. Pierwsza taka okazja nadarzyła się, gdy przybyły do Włocławka dwie rodziny litewskie, którym za udział w powstaniu skonfiskowano majątki. I.Zbiegniewska pomogła wysiedlonym, przyjmując bezpłatnie ich córki do szkoły. Zobowiązała jednocześnie pozostałe uczennice do wszechstronnej im pomocy. Pensja została zamknięta dopiero w 1876 roku a bezpośrednim pretekstem stało sie wydarzenie, które jedna z uczennic podczas lekcji splunęła na portret cara. Wieść o incydencie rozniosła się po całym Włocławku i nabrała dużego rozgłosu. I.Zbiegniewska pozbawiona pracy, zajęła się udzielaniem prywatnych lekcji, co równiez nie zyskało aprobaty wśród urzędników carskich. W 1884 roku w domu Ciechowicza przy ulicy Bulwary, w którym mieszkała I.Zbiegniewska, przeprowadzono rewizje. Winy wprawdzie nie udowodniono, jednak w 1886 roku zabroniono jej nawet prowadzenia korepetycji. Pensję przekazała 19 letniej Aleksandrze Hecker, absolwentce Instyttutu  Św. Elżbiety w Petersburgu, która kontytuowała jej dzieło. Nadal bezpłatnie uczyła dorastające dziewczęta literatury i historii Polski, a później kształciła nawet opiekujące się nią pielęgniarki.
     Izabela Zbiegniewska dzięki mswojej działalności społecznej i pedagogicznej stała się symbolem Włocławka na przełomie XIX i XX wieku. Była duszą wszelkich poczynań patriotycznych, społecznych i charytatywnych. przy jej współudziale powstały nowe instytucje - szpital miejski, biblioteka, ochtnicza straż ogniowa oraz tanie kuchnie. Jej wychowanki darzyły ją matczyną miłością, zawsze ją odwiedzały, a nawet przywoziły dzieci, wnuki, narzeczonych, prosząc o błogosławieństwo na dalsze życie. W trudnym czasie po upadku powstania styczniowego, gdy polskie instytucje straciły rację bytu w rusyfikowanym społeczeństwie, I.Zbiegniewska pozostawała gorącą patriotką i humanistką. Mimo niesprzyjających warunków politycznych ciągle wierzyła w odzyskanie przez Polaków własnego państwa. jako pedagog walczyła z wadami narodowymi, do których zaliczała przede wszystkim brak poszanowania prawa, niepraktyczność, lekkomyślność, nieliczenie sie z siłami i uzdolnieniami, a także życie ponad stan. Wyrazem jej uznania społecznego był jubileusz 50 lecia pracy pedagogicznej w 1897 roku, na którym zgromadziło się wiele dawnych wychowanek z całymi rodzinami, niektóre przybyły nawet z zagranicy (z Kaukazu i Rosji).
     Ostatnie lata życia okazały sie trudne pod względem materialnym dla I.Zbiegniewskiej. Dawne wychowanki, nie chcąc sprawić przykrości ambitnej wychowawczyni, musiały w tajemnicy udzielać jej pomocy finansowej. Do ostatnich dni korespondowała z dawnymi przyjaciółmi: Narcyzą Żmichowska, Teofilem Lenartowiczem, Józefem korzeniowskim oraz Józefem Ignacym Kraszewskim. Jej dorobek drukowany jest niewielki. Spośród prac na uwagę zasługują opowiadania i szkice literackie publikowane w poczytnych czasopismach m.in. w "Bluszczu", "Kłosach", "Magazynie Mód i Powieści" i "Tygodniku Ilustrowanym".
     Zmarła 18 VI 1914 roku we Włocławku, otoczona powszechnym szacunkiem społeczeństwa, które okreslało ją" głową Włocławka". Pochowana została na miejscowym cmentarzu, a na jej grobie włocławianie złożyli wieńce z napisem "Gorącej patriotce". Działalność społeczna i pedagogiczna I.Zbiegniewskiej została wysoko oceniona, czego dowodem była dedykacja pióra Adama Asnyka na płycie nagrobnej:
Choć pracownika noc otoczyła głucha,
Wyrosną kwiaty na cmentarnej grzędzie,
I nieśmiertelna cząstka jego ducha,
W sercach pokoleń późniejszych żyć będzie.
     Po dwudziestu dwóch latach od śmierci patriotki jej dawne wychowanki ufundowały tablicę pamiątkową z napisem
Ś.P. 
Izabeli Zbiegniewskiej
1830 - 1914
Obywatelce i Patriotce
Mistrzyni serc i umysłów kilku pokoleń
w czasie niewoli i ucisku.
Byłe uczennice ku jej uczczeniu pamiątke kładą.

     W okresie okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej tablica zaginęła.



                                                                                  Marek Wojtkowski

Leopold Czamański

        Przemysłowiec i kupiec
 
     Urodził się 29 IX 1839 roku w Izbicy Kujawskiej, był synem mieszczanina Hersza i Estery z domu Lande. Dzieciństwo spędził w Izbicy Kujawskiej. Nie posiadamy zbyt wielu informacji o jego dzieciństwie. Po uzyskaniu elementarnego wykształcenia odbył trzyletnią naukę kupiecką. Niestety, nie wiemy, u kogo i gdzie to miało miejsce.
     Nie znamy daty rocznej jego przybycia do Włocławka. Nastapiło to między 1843 a 1850. Karierę zawodową rozpoczął od pracy w zawodzie buchaltera. Szybko zajął się samodzielnym handlem zbożem. Przez długi czas było to jego najważniejsze zajęcie i źródło dochodu. Skupował zboże od właścicieli folwarków, następnie sprzedawał je, w większości za granicę. Zyski otrzymywane z handlu zbożem pożyczał na procent pod zastaw hipoteczny róznych nieruchomości. Długami potem obracał. Dnia 26 III 1870 roku został przyjęty do włocławskiego Zgromadzenia Kupieckiego. W 1 połowie lat 70. XIX wieku uruchomił we Włocławku przy ulicy Nowej 317 obecnie 3 Maja własny duży sklep, w którym handlował wszelkiego typu artykułami kolonialnymi. Od 1878 roku w prowadzeniu sklepu pomagał mu Bernard Poznański.
     Leopold Czamański był aktywnym przedsiębiorcą. Okazał sie też dobrym ekonomistą i menadżerem. Nie poprzestał tylko na prowadzeniu działalności handlowej. Około 1887 roku wydzierżawił od Arona Engelmana i Ludwika Szrejera fabryke fajansu, która juz wtedy była trzecią co do wielkości fabryką we Włocławku oraz najwieksza fabryką fajansu w Królestwie Polskim. W tymże roku jej ofólną wartość szacowano na kwotę 75 tys rb. W 1888 roku l.Czamański prowadził tę fabrykę już samodzielnie. Ulokowanie pieniędzy w tak dużą inwestycję w tym czasie jest dowodem na to, że L.Czamański był bardzo bogatym człowiekiem, oraz że nie bał się podejmować ryzykownych decyzji. Przejął bowiem przedsuębiorstwo w okresie silnego kryzysu gospodarczego w Królestwie Polskim, który dotknął też i włocławskie fabryki. mimo wielu trudności udało mu się utrzymać fabryke. Ogólnie w latach 1887 - 1892 w firmie pracowało od 136 do 160 robotników, a jej wartości produkcji brutto w tym samym czasie kształtowała się na poziomie od 70 tys rb w 1887 roku do 95 tys rb w 1889 roku i 70 tys rb w 1892 roku. Nad prawidłowym przebiegiem procesu produkcji czuwali fachowcy sprowadzeni z zagranicy. L.Czamański zatrudniał ich od dwóch do pięciu. Samodzielnym właścicielem fabryki nie był jednak długo. mimo to jego wkład w promowanie jej wyrobów w kraju i za granicą uzyskał duże uznanie u jego synów - spadkobierców, którzy po jego śmierci w nazwie spółki utrzymali imię ojca. Fabryka funkcjonowała pod nazwą : "Nowa Włocławska Fabryka Fajansu Leopold Czamański i S-ka".
     Pomimo zaangażowania w działalność przemysłową L.Czamański do końca życia nie zrezygnował z handlu, którego asortyment stale poszerzał. W 1893 roku płacił podatki z fabryki oraz handlu wyrobami fabrycznymi (fajansem), a także z handlu towarami kolonialnymi, olejem, solą, mydłem i świecami oraz śledziami. Nie handlował wtedy zbożem. Nadal też inwestował w nieruchomości. W końcu życia był włąścicielem dwóch dużych domów we Włocławku.
     Podczas prowadzenia badań nie natrafiono na dokumenty mówiące o jakichkolwiek przejawach działalności społecznej L.Czamańskiego. Nie angażował się w życiu gminy wyznaniowej żydowskiej. Ograniczył sie właściwie do systematycznego płacenia rocznych składek na rzecz utrzymania bożnicy.Można przypuszczać, że najważniejszymi celami jego życiabyły: działalność gospodarcza i wychowywanie dzieci, z których kilkoro jeszcze za jego życia otrzymało dobre wykształcenie  wychowanie, a po jego śmierci dalej wspólnie z dużym powodzeniem rozwijało przedsiębiorstwo i pracowało społecznie na rzecz Włocławka i jego mieszkańców.
     Leopold Czamański zmarł we Włocławku w 1882 roku.
     W małżeństwie zawartym 27 XII 1870 roku we Włocławku z Salomeą Czamańską 22 IV 1851 - 5 V 1909, córką włocławskiego kupca Ludwika Czamańskiego i Julii z domu Lewensztam, miał dwanaścioro dzieci: Hermana 3 XI 1871-15 VII 1911, zmarł w Monachium w Niemczech, kupca, współwłaściciela fabryki i jej dyrektora handlowego, dwukrotnie żonatego  - najpierw z Zofią Wol vel Wal zm. 1900, a następnie z Ludwiką z domu Perkal: marię ur. 25 XII 1872, zamężną od około 1894 rokuz Zeligiem Fromem; Leokadię ur. 22 V 1874, zamężną z Sz.Lewkowiczem, z nim zamieszkałą od 1889 roku w Piotrkowie, z wykształcenia doktora chemii, współwłaściciela fabryki, oraz jej dyrektora technicznego, żonatego od 1901 roku z michaliną Czamańską; Daniela ur. 31 VIII 1876, wspołwłaściciela fabryki; Adolfa ur. 29 IX 1878; Ignacego ur. 17 XII 1879, współwłaściciela fabryki; Esterę ur. 13 XII 1880; jana 14 XII 1882 - 29 V 1921, z zawodu kasjera, zmarłego bezpotomnie; Juliana ur. 2 VI 1885, przemysłowca; Stanisława 17 III 1887; Jadwigę ur. 28 IX 1890, zamężną z Leonem Margulisem, z nim na stałę zamieszkałą od 1927 roku w Płocku. Wszystkie dzieci L. Czamańskiego urodziły się we Włocławku.
 

Stanisław Boryssowicz

        Prezydent miasta Włocławka.
 
     Nazwisko rodowe  - Stanisław Protwiłł - Boryssowicz h.Dryja. Urodził się 19 V 1883 roku w Warszawie, jako syn Teodora i Heleny z domu Romanowskiej, absolwentki konserwatorium w Warszawie, córki doktora Alfonsa Romanowskiego, który przez wiele lat praktykował w Chodczu. Jego ojciec za udział w powstaniu styczniowym został zesłany na Syberię. Po powrocie ukończył studia medyczne i został znanym i cenionym lekarzem warszawskim, wybitnym specjalistą w zakresie chorób kobiecych i położnictwa. Jako człowiem zamożny w 1888 roku zakupił część rozparcelowanego majątku w Chodczu, w powiecie włocławskim, gdzie wybudował dom i razem z żoną Heleną założył piękny park nad Jeziorem Chodeckim.
     Stanisław Boryssowicz otrzymał staranne wykształcenie  - ukończył gimnazjum klasyczne w Petersburgu, Wydział Mechaniczny Politechniki w Zurichu, gdzie otrzymał tytuł inżyniera, i Szkołę Nauk Politycznych w Paryżu. Należał do Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS). Będąc za granicą (Szwajcaria, Francja, Anglia, Austria), w latach 1904 - 1909 korespondował z komitetem Zagranicznym PPS (w Archiwum KC PZPR zachowało sie 17 listów z tego okresu). W tym czasie uczestniczył w działalności Związku Stowarzyszenia Polskiej Młodzieży Postępowo - Niepodległościowej, zwanej Filarecją, która wysuwała hasła bojkotu szkół rządowych na terenie zaboru rosyjskiego i skupiała młodzież gimnazjalną i akademicką w kraju i zagranicą (rozwiązana w 1914 roku, część organizacji kontynuowała działalność w Królestwie Polskim jako Związek Młodzieży Postępowo  - Niepodległościowej, od 1918  - Związek Polskiej Młodzieży Socjalistycznej, następnie Związek Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej). Po studiach około 1907 roku przez około pięć lat pracował w amerykańskich fabrykach produkujących maszyny w kooperacji z niemiecką firmą Alfreda H.Schutte z Kolonii nad Renem. Rok przed wybuchem wojny jako przedstawiciel tej firmy przebywał (1913 - 1914) na Uralu. W sierpniu 1914 powrócił do Chodcza, do domu rodzinnego. W październiku 1914 roku wstąpił do tworzących się w Łodzi jednostek Legionów Polskich - do oddziału Żuławskiego i Kisielewskiego. Z ich polecenia miał prowadzić nabór do Legionów na terenie Kujaw. Po wstrzymaniu werbunku do Legionów wycofał się z pracy politycznej.
     Mieszkał w Chodczu, gdzie po śmierci ojca (zm 1916) zarządzał niewielkim majątkiem. Podobnie jak ojciec czynnie uczestniczył w życiu kulturalnym i społecznym miasteczka , któremu w 1916 roku z nadania niemieckich władz okupacyjnych, przywrócono samorząd miejski. Po wyborach do Rady Miejskiej Chodcza, przeprowadzonych według "ordynacji wyborczej dla miast Generał - Gubernatorstwa Warszawskiego" z 1916 roku z nadania radnych objął urząd burmistrza miasta Chodczaz dniem 1 VI 1917 roku. W tym samym czasie ukończył kurs dla urzędników wyższej administracji przy Uniwersytecie Warszawskim. Z jego inicjatywy w tym samym roku, w ramach obchodów setnej rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki, utworzony został w Chodczu Komitet Budowy Pomnika T.Kościuszki. Uroczystości odsłonięcia pomnika, które demontrowały patriotyczną postawę mieszkańców miasta, odbyły się 17 X 1917 roku. Pomnik zdobiła płaskorzeźba w brązie przedstawiająca popiersie Kościuszki, wykonana przez Jasińskiego, rzeźbiarza z Warszawy.
     Po ogłoszeniu przez Radę Miejską Włocławka konkursu na stanowisku na stanowisko drugiego burmistrza miasta Włocławka S.Borryssowicz zgłosił swoją kandydaturę i po jej przyjęciu z dniem 24 IV 1918 roku objął urząd. W listopadzie 1918 roku czynnie uczestniczył w rozmowach prowadzonych z niemieckimi władzami okupacyjnymi. 10 listopada stanął na czele Rady Polskiej, powołanej przez mieszkańców miasta do prowadzenia pertraktacji z niemiecką Radą Żołnierską  - w sprawie złożenia przez Niemców broni, w zamian za szybki i bezpieczny powrót do domu. Wprawdzie nie osiągnięto porozumienia, jednak  Niemcy nie podjęli walki i w nocy z 12 na 13 listopada opuścili miasto. pod koniec 1918 roku po rezygnacji Ludwika Bauera ze stanowiska pierwszego burmistrza miasta Włocławka. Rada Miejska mianowała S.Boryssowicza burmistrzem miasta, do czasu przeprowadzenia nowych wyborów. Wybrana 9 III 1919 roku rada Miejska miasta Włocławka stanowisko prezydenta miasta (wprowadzone dekretem "o samorządzie miejskim" z 4 II 1919), powierzyła S.Boryssowiczowi. Czas prezydentury S.Boryssowicza przypadł na bardzo trudny okres w życiu miasta, które musiało zmagać się z trudnościami aprowizacyjnymi, przestępczością, lichwą, bezrobociem i strajkami. Władze miejskie pod jego kierunkiem podjęły walkę z bezrobociem poprzez prowadzenie robót publicznych, m.in. przy budowie pory rzecznego, sypaniu skarpy pod most nad Zgłowiączką. W ramach walki z analfabetyzmem wprowadzony został przymus nauczania początkowego, prowadzone były kursy dla dorosłych analfabetów, nastąpiła rozbudowa sieci szkół początkowych, założone zostaly seminarium nauczycielskie i szkoła dokształcania zawodowego. W 1919 roku jako prezydent miasta witał we Włocławku powracającego do Polski gen. Józefa Hallera. S.Boryssowicz, po blisko rocznym przewodniczeniu władzom miejskim. 27 XI 1919 ustąpił ze stanowiska prezydenta miasta. Podczas wojny polsko - bolszewickiej jako ochotnik (od 12 VIII do 4 IX 1920) walczył na froncie pod Włocławkiem.
     W latach następnych zajął się własną działalnością gospodarczą - założył we Włocławku stację benzynową, był właścicielem przedsiębiorstwa zajmującego się handlem drzewem i prezesem Kujawskiego Towarzystwa Przemysłowo - Handlowego.
     Do polityki powrócił po przewrocie majowym - od 18 III 1927 roku do 4 $ IX 1931 roku piastował urząd starosty powiatowego kieleckiego, następnie starosty powiatowego sieradzkiego. Prawdopodobnie na tym stanowisku pozostał do 1933 lub 1934 roku. W 1937 roku pracował juz w Łucku, gdzie był dyrektorem Funduszu Pracy. Brał czynny udział w pracach Stowarzyszenia Techników i Inżynierów. Na kongresieinżynierów, który odbył się we Lwowie w połowie września 1937 roku przedstawił swój własny program gospodarczy dla Polski, w którym wypowiadał się za rozwojem Centralnego Okręgu Przemysłowego. W 1939 roku opublikował projekt rozwoju powszechniej motoryzacji w Polsce. Obie te prace opublikowane zostały w "Wołyńskich Wiadomościach Technicznych".
     Wybuch wojny zastał S.Boryssowicza w Łucku, gdzie po wkroczeniu wojsk radzieckich został aresztwany przez NKWD i wywieziony na Wschód. Zmarł w więzieniu w Kazachstanie w 1941 roku. Symboliczny grób Stanisława Boryssowicza znajduje się na cmentarzu w Chodczu, a w kościele pw. św. Karola Boromeusza w Warszawie - na ścianie "Zamordowanym na Wschodzie"zamieszczone zostało epitafium ofiarowane S.Boryssowiczowi i jego synowi, Janowi.
     Stanisław Boryssowicz był żonaty z Zofią Paszkiewicz ur.1887, córką rejenta z Suwałk, którą poznał w Paryżu. Ze związku tego miał dwóch synów  - Witolda ur. 22 VII 1912 roku w Waterbury, w stanie Connecticut, Stany Zjednoczone, zm 1993, prawnika , przedstawiciela rządu polskiego w Kownie, oficera II Korpusu Polskiego, po wojnie pozostał na emigracji w Łondynie, pochowany w Chodczu; Jana ur. II 1916 w Warszawie), absolwenta medycyny, podchorążego rezerwy, uczestnika kampanii wrześniowej w szeregach 20. pułku ułanów, zamordowanego - na oczach matki - w janowej Dolinie przez nacjonalistów ukraińskich w 1942 roku.